Mamy dom w Hiszpanii – jak do tego doszło?

Jakiś czas temu pojawił się pomysł, żeby mieć drugie nasze miejsce na Ziemi – tym razem poza Polską.

Krajem pierwszego wyboru dla Krzysia była Chorwacja – bo blisko, pięknie i język niespecjalnie trudny. Ale to kocioł bałkański – wojna była stosunkowo niedawno a i teraz nastroje nie całkiem się tam uspokoiły. No i nieruchomości w Chorwacji, niedaleko wybrzeża, są drogie.

A my mieliśmy jasno sprecyzowane oczekiwania – wiedzieliśmy, że nie interesują nas mieszkania, szczególnie – w typowo turystycznych miejscach. Chcieliśmy, aby był to dom, w ładnym otoczeniu, w spokojnej okolicy i otoczony ogrodem.

Mnie ciągnęło do krajów śródziemnomorskich, z których od lat, najbardziej kochałam Hiszpanię.

Ale niespiesznie rozważaliśmy różne możliwości geopolityczne.

Sprawy znacząco przyspieszyły, gdy późną jesienią 2022 roku pojechaliśmy na kilka dni właśnie do Hiszpanii.

Tam, ku naszemu zaskoczeniu, okazało się, że poza typowymi miejscowościami turystycznymi, ceny nieruchomości są znacznie niższe niż w Polsce. A poza tym, dysproporcje w cenach żywności i innych produktów, które znałam z czasów przed pandemią, zostały w tym czasie „pożarte” przez polską inflację i koszty życia w Hiszpanii nie są już tak radykalnie wyższe. Stały się porównywalne.

Pół roku później, po przyspieszonym kursie poruszania się wśród nieruchomości hiszpańskich, staliśmy się właścicielami domu na hiszpańskiej wsi, z obłędnym widokiem z tarasu.

Panorama rozciągająca się z naszego tarasu przy domu w Hiszpanii