Czy potrzebny jest basen?

Kiedy kupiliśmy dom, wiele razy powtarzaliśmy, że nie potrzebujemy basenu.

Z resztą, ten który był, mały i obskurny, od lat służył jako zbiornik deszczówki i zaczęliśmy go przekształcać w dodatkowy tarasik dla domku gościnnego.

Z resztą – pierwotny plan zakładał, że będziemy tu głównie zimą, więc po co nam basen w zimie…

Szczególnie, że basen to koszty finansowe i sporo pracy, żeby utrzymać go w dobrym stanie.

W ubiegłym roku musieliśmy dwukrotnie być latem i podczas drugiego pobytu poddaliśmy się i wygrzebaliśmy ze składzika, zwanego przez nas pieszczotliwie „pierdolnikiem” basen rozporowy, po poprzednich właścicielach.

W tym roku nie musieliśmy się nawet poddawać. Rozstawiliśmy, korzystamy co dzień i planujemy, że jak załatwimy pilniejsze tematy i uda nam się wcisnąć do budżetu, to postawimy sobie coś trwalszego. A póki co, zamiast wylewać wodę, ten przykryjemy pokryciem na czas, kiedy nas nie będzie.

Bo naprawdę żal byłoby rezygnować z basenu, gdy można w nim pluskać się, mając taki widok.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *