Chulilla – Wąwóz Turii i mosty wiszące
Rzeka Turia jest nierozerwalnie związana z Walencją, a jej skłonności do wylewania, miasto zawdzięcza największy park miejski w Hiszpanii – Jardín del Turia, ale do niego zaproszę Was przy innej okazji.
Ale gdy się podąży pod prąd rzeki, około 50 kilometrów od stolicy wspólnoty, dotrze się do Chulilli – niewielkiej miejscowości, położonej tuż obok spektakularnego wąwozu, wyrzeźbionego przez Turię w skałach wapiennych.
Chulille warto odwiedzić z 3 powodów:
Hoces del Río Turia – czyli wąwóz, którego pionowe ściany sięgają 160 metrów (w części, przez którą przebiega szlak pieszy wysokość sięga do 80 metrów).


Wąwozem wytyczono trasę turystyczną, o długości 4 km w jedną stronę, w trakcie której przechodzi się po dwóch mostach wiszących. To zdecydowanie nie jest atrakcja dla tych, którzy cierpią na lęk wysokości albo przestrzeni, ale jeżeli nie trapią Was takie przypadłości – będziecie mieć niezapomniane widoki i doświadczenia.
Położenie:
Wejście na trasę znajduje się w tej lokalizacji – https://maps.app.goo.gl/PRdGqNEDMhzzJsWF6
Tuż obok, po drugiej stronie drogi znajduje się spory, bezpłatny parking.
Cena:
Płatne wejście jest tylko w sezonie, a bilet, kiedy ostatnio za niego płaciliśmy (w 2024 roku) kosztował 1 EUR.
Informacje praktyczne:
Trasa nie jest bardzo wymagająca, pomijając zejście i podejście schodami, jednak jest to trasa terenowa i warto mieć odpowiednie obuwie. W sezonie letnim, na trasie jest bardzo ciepło, bo spora jej część jest nieocieniona. Dlatego wtedy warto wybrać się tam wcześniej – jest chłodniej i spotka się mniej turystów. Na trasie nie ma toalet i żadnych punktów, gdzie można by kupić chociażby wodę.
Charco Azul i Peña Judía – dwa miejsca, na dnie wąwozu, które nie tylko dostarczają doznań estetycznych, ale w których można się kąpać.
Charco Azul to jezioro wśród skał. Nie jestem pewna czy swoją nazwę zawdzięcza pięknemu kolorowi wody przy słonecznej pogodzie, ale na pewno jest ona błękitno-turkusowa. Podziwianie go i pływanie w nim ułatwia drewniany pomost.

Peña Judía to miejsce, w którym Turia płynie leniwie, tworząc urokliwe miejsce, idealne do odpoczynku i kąpieli, nawet dla najmłodszych. Na brzegu jest wiele miejsc, w których można usiąść w cieniu.
Aby odwiedzić obie te atrakcje, trzeba zejść wyznaczoną ścieżką, z miasteczka, na dno wąwozu. Wbrew temu, co czasami można znaleźć na Google Maps, zejście nie zaczyna się przy dużym parkingu. Ścieżka zaczyna się tutaj: https://maps.app.goo.gl/LmiCpqcBMtSCbVbR6
Cena:
Miejsce to nie jest biletowane.
Informacje praktyczne:
Warto zabrać ze sobą buty do wody. Dno Turii bywa kamieniste, a dla odmiany na dnie Charco Azul jest muł i pozostałości roślin.
Castillo de Chulilla – pozostałości zamku, górujące nad miasteczkiem.

Warto je obejrzeć przede wszystkim ze względu na wspaniały widok na okolice, który się z niego rozciąga. Sam zamek nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród wielu zamków, które są we Wspólnocie Walenckiej.
Położenie:
https://maps.app.goo.gl/8LHQZyZoViYzTviHA
Cena:
Nie trzeba płacić za wejście na zamek
Sama Chulilla jest urokliwym, nieco sennym miasteczkiem, o wąskich uliczkach i częściowo wahadłowym ruchu samochodów.

Gdy odwiedzamy miasteczko, parkujemy tutaj, na parkingu płatnym:
https://maps.app.goo.gl/SYiNA3iAkzNDUCcH7
Opłatę uiszcza się w parkomacie. W sezonie parking bywa zatłoczony, a o inne miejsca parkingowe, w miasteczku – trudno.
Jeżeli chcielibyście coś zjeść, polecamy bar La Ruta:
https://maps.app.goo.gl/JWJeCrKsr89qDVTHA
Lokal nie wygląda poważnie, ale jedzenie jest tam smaczne i ciekawie podane.


