Jak zostaliśmy kocimi dziadkami?
To nie my adoptowaliśmy Dybuk. To ona adoptowała nas. Widocznie wiedziała, że to całkiem niezła opcja, wobec tego, co miało ją niedługo spotkać…
To nie my adoptowaliśmy Dybuk. To ona adoptowała nas. Widocznie wiedziała, że to całkiem niezła opcja, wobec tego, co miało ją niedługo spotkać…
Poza dwoma psami mamy również koty. Chwilowo – nieoznaczoną ilość, bo czekamy na poród jednej kotki, przemyconej z Hiszpanii.