Kto tak docenił samochód?
Wędrując uliczkami naszego miasteczka, za jednym z płotów, osłoniętym siatką ogrodniczą, zauważyliśmy stary samochód Renault 4, stojący na czymś w rodzaju postumentu.
Właściwie było to raczej gruzowisko.

Zrobiłam kilka zdjęć, ponad ogrodzeniem, nagrałam film.
Ale dopiero w domu zorientowałam się, że do owego „postumentu” przytwierdzona jest tablica z jakimś napisem.
Na pierwszy rzut oka, dało się zauważyć 2 daty – 7 marca 1968 – co było zapewne datą jakiegoś wydarzenia oraz 7 marca 1998, co wyglądało na datę umieszczenia tablicy.
Reszta nie do końca była dla mnie czytelna, zatem zaczęłam grzebać w necie, aby znaleźć jakieś ślady wydarzenia, które mogło spowodować postawienie samochodu na gruzowisku. Spodziewałam się, że chodzi o jakąś tragedię, katastrofę i szukałam śladów takiego zdarzenia. Bez skutków.
Dopiero użycie AI pozwoliło mi rozwiązać zagadkę – z jakiego powodu postawiono samochód na piedestale, przed domem?
AI odczytało w większości napis z tablicy.

I przetłumaczyło go mniej-więcej tak:
Dnia 7 marca 1968 roku (nieczytelne) ten samochód, zarejestrowany (pod numerem) V-211031, w cenie 115 000 peset. Za wielką służbę, jaką oddał, będąc wciąż w stanie do jazdy,
zadedykowano mu tę tablicę.
7-3-1998
Czyli samochód spoczął przed czyimś domem, jako dowód uznania jego wiernej służby.
Niestety, nie wiem, kim był człowiek, który tak bardzo cenił sobie swój pojazd, że zrobił z niego dość nieoczekiwany pomnik. Dom wygląda na już opuszczony, więc nie mogę po prostu zapytać mieszkańców. Ale być może spotkam kiedyś kogoś, jakiegoś lokalsa, kto będzie znał tę historię.
